Firma Yankee Candle znana jest w blogowym świecie nie od dziś. Może i tak. Ja poznałam ją niedawno.
Porcja wosku umieszczona w kominku rozpuściła się. Wącham. Coś tam czuje . Pierwsze skojarzenie stara ścierka. Pięknie- pomyślałam, to dopiero zrobiłam sobie zapaszek. Poszłam nastawić wodę na herbatkę.
Wracam. Moja radość nie miała końca. pomieszczenie wypełniło się miękkim, słodkim zapachem świeżego ciasta. Takiej bułki pieczonej w domu z aromatem waniliowym i rodzynkami. nie jestem mistrzynią w opisywaniu zapachów. Dlatego przytoczony przeze mnie opis jest bardziej odzwierciedleniem skojarzenia niż wrażeń zapachowych.
Moją przygodę z woskami YC uważam za rozpoczętą!
Stara ścierka :D Oj, teraz będzie tylko gorzej (dla portfela oczywiście). Trochę kasy na pewno pójdzie z dymem :))
OdpowiedzUsuńTeż właśnie rozpoczęłam przygodę z Yankee Candle i jestem tak samo zadowolona, choć byłam sceptycznie nastawiona. Jako pierwsze zakupiłam Mandarin cranberry i Pink sands :) Po Twoim wpisie już wiem, że następny musi być Vanilla Cupcake :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
PS bardzo podoba mi się wygląd Twojego bloga, aż chce się zostać na dłużej :-)
Ja już mam zaplanowane kupno wosków, czekam tylko, aż wyzdrowieję i będę mogła wynurzyć się z domu po nie! :)
OdpowiedzUsuńMniam, ale fajny musi być ten zapach, chyba go wypróbuję. Ja też dopiero zaczynam przygodę z YC, mam dopiero 4 woski ;) śliczny masz kominek.
OdpowiedzUsuńvanilla cupcake to był mój pierwszy zapach jaki kupiłam i od razu się w nim zakochałam, później zaczęłam testować inne, również o świetnych zapachach, ale muszę wrocić do mojego pierwszego odkrycia! przypomniałaś mi o tym zapachu :)
OdpowiedzUsuńa ja czekam jeszcze na swoje pierwsze woski z YC :) i doczekać się nie mogę
OdpowiedzUsuńCudownie pachną.
OdpowiedzUsuńNa pewno jeszcze niejednokrotnie się na nie zdecyduję :)
Ja swoją też wkrótce rozpocznę. Kupiłam sobie kominek, a wybór zapachów wosków zwaliłam na przyjaciółkę, która moje gusta zna a woski są u niej na porządku dziennym i nocnym :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńja jeszcze nie uległam :D
OdpowiedzUsuńMuszę je mieć!!!!
OdpowiedzUsuńja się na nie nie skusiłam ale to kwestia czasu ;)
OdpowiedzUsuńpolecam tureckie niebo i wanilię z drzewem sandałowym.
OdpowiedzUsuńale piękny podgrzewacz, pewnie rzuca wokół gwiazdkowe cienie?
OdpowiedzUsuńBrzmi naprawdę nieźle :)
OdpowiedzUsuńTeż niedawno zaczęłam przygodę :)
OdpowiedzUsuńkominek masz prześliczny
OdpowiedzUsuńAle piękny kominek! Vanilla Cupcake bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńJa mam nadzieje że w następnym tygodniu w końcu dotrę po woski i kominek :) byłąm w ubiegłym tygodniu, ale dostawa miała dojechac za 2 h a ja niestety nie mogłam tyle czekać.
OdpowiedzUsuńdługo się zastanawiałam jaki był mój pierwszy wosk, ale chyba była to tarta o zapachu fruit salad :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A
Że tak powiem- wpadłaś koleżanko! :)
OdpowiedzUsuńCiągle na nie poluję aż w końcu upoluję! :)
OdpowiedzUsuńJa też niedawno rozpoczęłam przygodę z YC- dwa tyg temu dokładnie :P
OdpowiedzUsuńKupiłam w Intermarche 4 woski na próbę i na tym się nie skończy :P
każdego dopada wreszcie YankeCandelomania :D nie znam tych Twoich zapachów, a mam w domu spory zapas (tak w razie powodzi / trzęsienia ziemi :P).. jednyi z moim faworytów są Black Coconut i Pink Sands :)
OdpowiedzUsuń